Kategoria-wpisow

Szarość a może nie?

Dziś chciałabym poruszyć nieco inny temat, mianowicie czas. Wiadomo życie jakoś leci, przecieka prawie wszystkim przez palce. Dlaczego piszę prawie? Bo są osoby co chwytają chwilę, spełniają najdziwniejsze marzenia. Słyszy się o tym i w mediach i spotyka po prostu na co dzień. Większość populacji to goni gdzieś nie wiadomo gdzie z domu do pracy z pracy do domu i tak mijają im dni. Muszą zarabiać przecież na swoją emeryturę, rachunki i po prostu jakoś żyć.

 Nie każdy też ma odwagę aby realizować swoje marzenia. Choć uważam, że raz w życiu każdy człowiek powinien się zdobyć na ekstremalne szaleństwo, żeby nie mówił, że żałuje. Jestem zdania co pewnie już wiecie, że każdy powinien marzyć i te plany jakoś spełniać ale większość ludzi jest tak przytłoczona życiem, że nie ma na to czasu! Doba powinna mieć w dzisiejszym świecie 48 godzin albo i więcej. 

Najlepsze jest jednak to, że tacy ludzie, żyjący sobie od pierwszego do pierwszego gdzieś tam mogą czuć się nawet szczęśliwi bo mają rodziny, pracę, która jest rzadkością i do pewnego momentu żyją sobie zapominając o czym marzyli, co chcieli zrobić. Zasypiają w tej swojej codzienności. Oczywiście nie mówię tutaj o wszystkich bo ktoś może dostać tą wymarzoną pracę i nie potrzebować więcej od życia, podróżować ale to są rzadkie przypadki. W większości narzekamy na wszystkich i na wszystko bo tak lubimy, może jesteśmy przyzwyczajeni a może popatrzylibyśmy jak słońce pięknie świeci?
Pewnego dnia na skutek gwałtownego przeżycia, wypadku, choroby, taki zwykły Kowalski nagle się budzi i widzi że chciał pojechać do Chin zobaczyć wielki mur ale tego nie zrobił a teraz nagle właśnie to robi. Wie że nie ma wiele do stracenia, zostało mu niewiele czasu a późno się obudził niestety. Dlatego realizujmy marzenia póki możemy! Jeśli chcesz pojechać do Chin, kup bilet druga okazja może się nie powtórzyć a ty będziesz nieszczęśliwy za parę lat, że tego nie zrobiłeś, bo w końcu jak mawiał Paulo Coelho odezwie się w tobie sumienie i upomni się o marzenia. Nic nie trwa przecież wiecznie.  Ja też realizuje swoje marzenia ale to wymaga czasu.

Na koniec oczywiście wiersz:

Wspomnienie 

Czy pamiętasz tamtą noc?
Kiedy tańczyliśmy
Walca?
Moja suknia
utkana przez sam
Księżyc wirowała
w takt.
 Ty byłeś
jedyną gwiazdą
na moim niebie.
Dziś wiele gwiazd
wyciąga dłonie
jednakowo.
 Ja ciągle
pamiętam nasze kroki.
Gdy ty
powoli gaśniesz.
Miłego czytania 😉