chmury
Piszę, Wiersze

Nocną porą

Ostatnio widziałam coś niesamowitego i aż żałuję, że nie mogłam utrwalić tego na fotografii. Był to dla mnie cud natury. Chodzi o nocne niebo, wiadomo może być ono różne od pełnego chmur, gwiazd aż po  smog. Jednak to było inne. Wyobraźcie sobie, że wyszłam na balkon po swojej lewej stronie miałam księżyc w pełni a nad sobą drobne puchate chmurki. Było ich tak wiele że przypominały dywan, miałam ochotę ich dotknąć naprawdę. Jednak to co było najciekawsze to to, że ta szara miękkość rozciągała się na granatowym niebie, tylko do pewnego momentu. Chmury były otoczone szarą liną a poza nią była jedna migocząca gwiazda. Niesamowite. Obserwowałam to zjawisko przez jakiś czas i odkryłam, że chmury, przesuwają się w stronę księżyca, zasnuty chmurkami delikatnie stracił blask widać było za to bardziej zarysy tych maleńkich miękkości.

Byłam i jestem pod takim wrażeniem tego nieba, nie mogę jakoś o nim zapomnieć, pewnie, że nie pierwszy raz widziałam pełnie księżyca ale ta była szczególna nie tylko ze względu na niebo ale także dlatego, że w tym samym czasie echo niosło muzykę celtycką (wtedy odbywał się jarmark w moim mieście) poczułam się więc magicznie i po raz pierwszy w życiu chciałam zostać przez całą noc tam gdzie byłam i po prostu patrzeć.
Nie mam zdjęcia ale mam wiersz napisany właśnie tej nocy pod wpływem widoków, dodatkowo idealnie do tego wiersza pasuje mi ta melodia
Pasterz
na nieboskłonie
stado owieczek
przeżuwa granatową trawę
wędruje powoli pod
gwiaździste drzewo
kiedy zasypia
obsypane złotym pyłem
Księżyc buja
najbardziej puchate
gdy odpływają bezpiecznie
w dolinę snu –
wzdycha srebrzyście
niedługo wszystkie owieczki
pójdą za Słońcem
a jego owinie smutek

Klaudia Chrapko

Mam na imię Klaudia i cieszę się, że tu jesteś. Chciałabym abyś się poczuł jak u siebie i wypił ze mną kawę w otoczeniu słów. Na blogu opowiem Ci nie tylko o moich potyczkach z fotografią ale o tym co mnie inspiruje. Będzie to podróż pełna wyzwań. Zapraszam cię serdecznie zabierz ze sobą ciekawość!
Jeśli podobał Ci się ten tekst udostępnij go dalej, lub odwiedź mnie na facebooku: Sztuka Pisania

Może coś jeszcze