niepełnosprawnych
niepełnosprawność

Dzień niepełnosprawnych- codzienne święto

Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych. Święto uchwalone przez ONZ. Fajnie. Wypadałoby złożyć jakieś życzenia skoro święto, ale to za chwilę jak pomyślę. W tej chwili mam inną refleksję. Rok ma 365 dni, czasem nawet 366 czy potrzebujemy aż specjalnego święta, by dostrzec Osoby Niepełnosprawne? Nie przekreślam idei. Jest ona pretekstem do jakiejś dyskusji, ale szczerze kilka razy w roku powinnam sobie samej układać rymowane życzenia. Otóż, idąc od tych standardowych, mamy oczywiście urodziny, imieniny, dzień dziecka, dzień kobiet, wszelkie mikołaje, święta, do tego jeszcze dzień leworęcznych, epileptyków, no i wspomniany dzień. Pewnie w tym dziwacznym kalendarzu coś by się jeszcze znalazło.

Niepełnosprawni cieszą się drobiazgami

Można powiedzieć też, że ja codziennie i bez pretekstu mam swoje małe święta, bo zobaczyłam Słońce, ubrałam buty, zrobiłam samodzielnie nową potrawę. Taak. Te małe sukcesy, zawsze zasługują na docenienie jeśli nie przez innych to przez samą siebie i właśnie dlatego codziennie staram sobie powtarzać: „Dobra robota, jutro będzie tak samo albo i lepiej”.

Jednak chodzi w tym wszystkim o to, żeby codziennie dostrzegać ludzi i po prostu być empatycznym. Nie akurat dziś, bo mówią w radio, czy telewizji. Niedawno zaczęłam pracę zdalną, skończyłam studia, to pociągało ze sobą szereg wizyt w urzędach i udowadnianie innym, że mimo chęci włączenia do społeczeństwa jestem niepełnosprawna i wymagam pomocy. Słowo „dowody” na dokumencie sprawiło, że poczułam się jak przestępca, w tym całym systemie. Nie przestałam być niepełnosprawną bo zmieniłam zajęcie albo, nie zaczęłam nią być w tym akurat dniu. Jestem nią od 30 lat, kropka.

W takie dni, oprócz radości z rozpoczęcia nowego etapu w życiu, czułam zmęczenie i opór tych, którzy są przeznaczeni do pomocy. Dlatego wcale jakoś nie cieszy mnie fakt, że mam swoje święto, nie chodzi o słowo: „niepełnosprawność” a o to, że wolałabym, ten jeden dzień zamienić na normalne zapisy ustawy, myślących polityków. Tak wiem, że to jest marzenie ściętej głowy, ale w moim dniu mogę sobie pomarzyć.

Jak święta to i życzenia.

Apropo tego ostatniego, wbrew wszystkiemu mam je i staram się je realizować. Teraz praca, wkrótce literatura, a może kiedyś morze. Życzenia dla wszystkich. Dostrzegajcie każdego, nie tylko niepełnosprawnych, dużo cierpliwości do świata i zdrowego dystansu bo czasem tylko to może nas uratować, oprócz humoru. Co do nas, równe traktowanie jest najlepszą rzeczą, którą możecie nam zaoferować. Pisałam już na temat niepełnosprawnych, ale jeśli chcecie poczytać więcej polecam wizytę tutaj i tu.

Mam na imię Klaudia i cieszę się, że tu jesteś. Chciałabym abyś się poczuł jak u siebie i wypił ze mną kawę w otoczeniu słów. Na blogu opowiem Ci nie tylko o moich potyczkach z fotografią ale o tym co mnie inspiruje. Będzie to podróż pełna wyzwań. Zapraszam cię serdecznie zabierz ze sobą ciekawość! Jeśli podobał Ci się ten tekst udostępnij go dalej, lub odwiedź mnie na facebooku: Sztuka Pisania