Wolontariat
Piszę, Wiersze

Wolontariat trzeciego wieku a poezja. Czyli jak zmieścić dobro w wierszu

Może zauważyliście ale w ostatnim czasie, dużo postów, poświęcam tematyce człowieka, jego odczuć. Wiązało się to z tym, że przygotowywałam materiał, na galę wolontariusza organizowaną w naszym mieście. I musiałam wczuć się w temat. Sama nigdy nie byłam wolontariuszem. Choć mentalnie pomagałam pewnej Paulinie, której nawet jest poświęcony jeden z sześciu utworów. Miałam jednak przeczytać tylko trzy no i 4 grudnia mniej więcej w południe tak się stało.

Wolontariat z poezją

Ludzi było naprawdę wiele, może 150-200 osób nigdy nie czytałam przed taką publiką. Był to dla mnie ogromny stres. Jednakże pomyślałam sobie czego się nie robi dla sztuki. Serducho uciekło gdzieś za kulisy a kolana miałam jak z waty (dobrze że siedziałam) dodatkowo kontuzja barku nie ułatwiała zadania ale dzięki temu nie byłam sama na scenie bo moja terapeutka była zmuszona trzymać mikrofon. No i ta cisza przed występem kiedy ludzie czekają a ty musisz się zebrać w sobie. Straszne. Jestem dumna z siebie, że się udało.
Jednak będąc na tej gali i słuchając niekończących się przemówień, co jest normą w takich okolicznościach zauważyłam, że ci wolontariusze, również nie chcieli być w centrum zainteresowania, gdyby mi nie powiedzieli, że się poświęcają dla innych nigdy bym nie wiedziała. I tak naprawdę to jest cały sens tego. Ta skromność, pokora ale jednak wielkość ducha i potrzeba zrobienia czegoś dla innych. Nic na pokaz a ze szczerego serca. To jest ważne. Myślę, że większość z nich zamiast stać przez pół godziny na scenie i słuchać przemówień i podziękowań po raz setny wolałaby skupić się na tym co robi. Cieszę się, że mamy jeszcze takich ludzi i to naprawdę bardzo młodych (wyjątkiem była wolontariuszka z uniwersytetu trzeciego wieku) Oni poświęcają swój czas na coś wartościowego, nie spędzają go przed komputerem ale z ludźmi, którzy go potrzebują i za to ich cenię.
A teraz wiersz jeden z tych, odczytanych na gali, poświęcony wolontariuszom w całości:

 

Trudności
Smutek w oczach
I Historie w sercu
sens zgubił słowa

 

Milczenie
To czasem najlepsza rada
Przytulam się do
Do obcych kłopotów
Daję  sobie wcisnąć
ich ból

 

  To Ludzie których nie lubi los
Czasem poszarpią słowem
Okradną z marzeń
Śnią się po nocach
A  jednak…
Niosę  świetlistość
W dłoniach
I wkładam
Do każdego serca

Klaudia Chrapko

Mam na imię Klaudia i cieszę się, że tu jesteś. Chciałabym abyś się poczuł jak u siebie i wypił ze mną kawę w otoczeniu słów. Na blogu opowiem Ci nie tylko o moich potyczkach z fotografią ale o tym co mnie inspiruje. Będzie to podróż pełna wyzwań. Zapraszam cię serdecznie zabierz ze sobą ciekawość!
Jeśli podobał Ci się ten tekst udostępnij go dalej, lub odwiedź mnie na facebooku: Sztuka Pisania

Może coś jeszcze